Jesteś tutaj

Wywiad z Adamem Węgłowskim

Wywiad z Adamem Węgłowskim

Rozmowę z Adamem Węgłowskim poprowadziła Jolanta Świetlikowska z Wydawnictwa Oficynka.

J.Ś.: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z kryminałem?

A.W.: Och, to pamiętam dosyć dokładnie! Miałem wtedy kilka lat i zobaczyłem w PRL-owskiej telewizji odcinek Columbo. Ten ze sprytnym mordercą, który tak wytresował psy swojej przyszłej ofiary, by zwierzęta same ją zaatakowały na dźwięk słowa "różyczka". Genialne! Potem przyszły filmy i książki o Sherlocku Holmesie, sporo starszym koledze Columbo. Lecz za pisanie kryminałów zabrałem się dużo później, gdy dobijałem już do trzydziestki.

J.Ś.: Dlaczego kryminał retro/historyczny?

A.W.: Z wielu przyczyn. Po pierwsze z sentymentu do twórczości Arthura Conan Doyle'a i Agathy Christie. Po drugie dlatego, że kocham historię. Po trzecie XIX-wieczny kostium ubogaca fabułę i pozwala Czytelnikowi trochę "odlecieć". Po czwarte złapać przestępcę - właściwego przestępcę! - było w przeszłości dużo trudniej niż obecnie, a to ze względu na ówczesne niedoskonałe i czasem dość "oryginalne" metody śledcze. Na przykład trudno uwierzyć, by ktoś poważnie sądził, że na siatkówce oka ofiary w chwili śmierci może utrwalić się obraz mordercy! A jednak jeszcze sto lat temu brano to pod uwagę.

J.Ś.: Jak oceniasz współczesny rynek kryminałów w Polsce?

A.W.: Myślę, że jest bardzo bogaty i każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie. Zarówno jeśli chodzi o miejsce akcji, jak i czas, rodzaj bohatera oraz charakter przestępstwa i intrygi. Cieszę się, że moja seria o Kamilu Kordzie też na tym rynku zaistniała, a "Noc sztyletników" doczekała się nawet drugiego wydania.

J.Ś.: Kilka słów do członków OKK.

A.W.: Serdecznie zapraszam na spotkanie! Zanurzymy się w magiczny wiek XIX, w czasy wiktoriańskie, w epokę początków kryminalistyki. Będzie mi niezmiernie miło zabrać Państwo w tę podróż i odpowiedzieć na wszelkie pytania! 

Adam Węgłowski będzie gościem Biblioteki Oliwskiej 28.02.2019 r.

okk_fb_0.jpg