Jesteś tutaj

W koło Biblioteki - II przejazd rowerowy z literaturą w tle RELACJA

/
Data wydarzenia: 
24.08.2022

W koło Biblioteki - II przejazd rowerowy z literaturą w tle RELACJA

„W koło Biblioteki” to rowerowe wydarzenie filii na Żabiance, skierowane do czytelników, którzy chcieliby swoją pasję do literatury połączyć z miłością do dwóch kółek.

21 lipca wyruszyliśmy spod Biblioteki Żabianka w drugą w tym roku literacką trasę rowerową.

Tym razem przewodniczka Katarzyna Tarnowska zabrała nas do Wrzeszcza. 

 

Bez tytułuvvvhj.png

 

Na pierwszy postój przewodniczka wybrała plac Wybickiego, na którym znajduje się fontanna i ławka z odlanymi z brązu postaciami z "Blaszanego Bębenka". Po krótkim postoju skierowaliśmy się w stronę ulicy Lelewela, przy której stoi dom, w którym urodził się i spędził dzieciństwo Günther Grass.

 

B0046890-278C-4FB2-B7EF-9CAE9FFB99C6kk.jpeg

1658737258929kkkk.jpg

kkkk.jpg

 

Kolejnym przystankiem był budynek II Liceum Ogólnokształcącego. Dawniej mieściła się tam szkoła, do której uczęszczał Grass. Tu również swój pierwszy i właściwie ostatni dzień nauki spędził Oskar Matzerath bohater "Blaszanego Bębenka".

„Szkoła Pestalozziego był to nowy, ozdobiony nowocześnie sgraffitami i freskami, trzypiętrowy, podłużny gmach z płaskim dachem, wybudowany przez senat wielodzietnemu przedmieściu na usilne naleganie wówczas jeszcze bardzo aktywnych socjaldemokratów. Gmach podobał mi się, z wyjątkiem zapachu i uprawiających sport secesyjnych chłopców na sgraffitach i freskach. Nienaturalnie małe, a ponadto zieleniejące drzewka stały w żwirze przed głównym wejściem między zabezpieczającymi, podobnymi do pastorałów żelaznymi prętami. […]Po monumentalnych, wzniesionych dla olbrzymów schodach, przez gwarne korytarze mama zaprowadziła mnie do Sali, na której drzwiach wisiała tabliczka z napisem „I a”. 

 

1658737308333kkkk.jpg

 

 

Następnie wyruszyliśmy w stronę ulicy Wajdeloty, gdzie w pobliskim parku wysłuchaliśmy fragmentu "Krótkiej historii pewnego żartu"

"Aby dotrzeć do Cioci na Waryńskiego, musieliśmy jeździć z Oliwy do Wrzeszcza (…). We Wrzeszczu wychodziliśmy z tunelu dworcowego (…) i tu zaczynała się prawdziwa wileńskolitewsko-nowogródzka kraina. Tu? W środku miasta, które nie tak dawno nazywało się nieprzychylnie dla nas «Langfuhr»? (…) Naprzeciwko wyjścia z tunelu (…) rozpoczynała się ulica o wspaniałej nazwie «Wajdeloty». (…) I znowu mogłem być dumny: bo okoliczna ludność nie bardzo wiedziała, kto to była ta «Wajdelota». (…) Szedłeś sobie chodnikiem po lewej stronie jezdni, a tu spomiędzy domów niósł się już szum litewskich borów. (…) Ale wejść na ulicę Wajdeloty to był dopiero początek. (…) wystarczyło przejść tylko obok rzeźnika (…), a potem dojść do rogu, gdzie za obłym, czarnym słupem brzęczały otwierane drzwi do cukierni, spojrzałeś w lewo (…) i już otwierała się przed tobą ulica Grażyny, przechodziliśmy wzdłuż wystaw aż do następnej przecznicy – a to była już ulica Konrada Wallenroda, smutnego Litwino-Niemca (…) i docieraliśmy do ulicy Aldony, smutnej żony smutnego Wallenroda, a stąd było już tylko parę kroków na ulicę Waryńskiego."

 

jjj.jpg

 

Na trasie przejazdu miłą niespodzianką było odwiedzenie kultowego miejsca - Lodziarni Eskimo działającej nieprzerwanie od 1947 roku, jednej z najstarszych lodziarni w Gdańsku.

 

C38E2B19-7FA2-4D61-BC26-32A6E374F489fffffff.jpeg

1658737327564 vvv.jpg

1658752792307 xxxx.jpg

Aleja Zwycięstwa wraz z pobliskim parkiem stanowiły kolejny punkt rowerowego przejazdu. Przewodniczka przybliżyła nam sylwetkę Daniela Gralatha - jednego z burmistrzów Gdańska, który zainicjował założenie Wielkiej Alei lipowej. Na terenie zabytkowej alei wysłuchaliśmy fragmentu książki "Mercedes-Benz" Pawła Huellego:

"...jechaliśmy teraz wolno Konnym Traktem wzdłuż starych lip, które ponad dwieście lat temu zasadzono w tej alei za pieniądze Daniela Gralatha. [...] Najpierw nazwano ją Główną potem Hindenburga, następnie Hitlera, dalej Rokossowskiego, a wreszcie Zwycięstwa, zupełnie tak, jakby wszyscy kolejni władcy tego miasta bali się Gralatha, choćby tylko we wspomnieniu i pewnie nie mogło być inaczej, skoro aleją pośród wiekowych lip przeciągały od Opery do Śródmieścia fackelzugi, a od Śródmieścia do Opery pierwszomajowe pochody i gdzieś, w niewidzialnym strumieniu czasu, mieszały się ze sobą te wszystkie swastyki, sierpy, młoty i orkiestry [...]".

9647D9FA-CEFD-4838-B28D-5BC3B8DC55C9 super.jpeg

D661E788-EEF0-4DD2-A46E-68A0C2652DC9 ccccccxx.jpeg

Na koniec przejazdu udaliśmy się w stronę Politechniki Gdańskiej, by stamtąd pojechać w kierunku ulicy Wróblewskiego, która stała się inspiracją dla Joanny Brezy do napisania książki "Moja Wróblewskiego".

 

Lista książek:

Günter Grass "Psie lata", "Blaszany bębenek"

Stefan Chwin "Krótka historia pewnego żartu", "Hanemann"

Nelly Wannow "Byłam i jestem gdańszczanką"

Paweł Huelle "Mercedes-Benz"

Joanna Breza "Moja Wróblewskiego"

 

Następny przejazd zaplanowany jest 24 sierpnia (środa) o godzinie 12:00

Chętne osoby zapraszamy do kontaktu telefonicznego 58 556 18 13 bądź mailowo biblibotekazabianka@wbpg.org.pl. Obowiązują zapisy, liczba miejsc jest ograniczona.

 

 

Data wydarzenia: 
24.08.2022
Udostępnij: