Jesteś tutaj

Konkurs literacki na 70-lecie Biblioteki Publicznej w Gdańsku

Kategoria: 
/
Data wydarzenia: 
09.04.2015

Konkurs literacki na 70-lecie Biblioteki Publicznej w Gdańsku

Zachęcamy do udziału w konkursie na krótki tekst literacki (wiersz, esej, opowiadanie lub reportaż) związany z biblioteką. Prace będziemy oceniali w trzech kategoriach wiekowych. Szczegółowe informacje na temat konkursu można znaleźć w regulaminie konkursowym.

Do 9 listopada na adres biblioteki można przesyłać niepublikowane dotąd krótkie teksty literackie, które wezmą udział w konkursie "Wybieram bibliotekę". Konkurs jest organizowany przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku. Prace konkursowe będą oceniane w trzech kategoriach wiekowych: dzieci do lat 12, młodzież w wieku 13-17 lat, dorośli od 18 roku życia. Pula nagród wynosi 6600 zł! Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do końca grudnia br. Szczegółowe informacje znajdują się w regulaminie konkursu. 

Konkursowa przypominajka

 
 Bibi leżała na brzuchu i pisała coś w różowym zeszycie. Czasami podnosiła głowę, w zamyśleniu przygryzała koniec warkoczyka i pisała dalej.
   - Co robisz, Bibi? – Linek usiłował zajrzeć jej przez ramię, ale różowe kokardy przeszkadzały mu zobaczyć cokolwiek.
   - Wiersz piszę.
   Linkowi opadła szczęka, a potem wzdrygnął się ze wstrętem. Wiersz, pewnie jeszcze o miłości, a fuj!
   - Też coś! – prychnął z odrazą. – Molik, skoczymy do jakiejś bajki?
   Molik nie odpowiedział. Siedział w kąciku, o swoje wielkie stopy oparł mały notesik i pisał, przygryzając raz język, raz długopis.
   - No nie, ty też wiersz piszesz? – zgorszył się Linek.
   - Opowiadanie – odparł Molik. Wetknął koniec czułka do buzi, przygryzł, skrzywił się i odłożył długopis. – Mało czasu zostało, Linek. Później się pobawimy.
   To było bardzo dziwne, Linek postanowił wyjaśnić sprawę tajemniczego pisania.
   - Na co zostało mało czasu? – dociekał.
   Molik westchnął ciężko, aż futerko mu zafalowało.
   - Moje opowiadanie musi być gotowe na 9 listopada, a mam dopiero połowę.
   - A ja mam prawie cały wiersz – wtrąciła Bibi z zadowoleniem w głosie. – Na pewno zdążę.
   - Ale na co, dowiem się wreszcie? – Linek zniecierpliwił się ostatecznie. Zabrał długopis Bibi i Molika. – Nic nie będziecie pisać, dopóki nie dowiem się, o co tu chodzi.
   - Oddawaj! – wrzasnęła Bibi.
   - Prace na konkurs trzeba oddać najpóźniej 7 listopada – wyjaśnił Molik, żeby załagodzić burzę w postaci wściekłej Bibi.
   Linek wolał nie ryzykować, bo burza wyglądała na taką z piorunami i oddał oba długopisy.
   - Jaki konkurs?
   - „Wybieram Biblandię”! – krzyknęli Bibi i Molik zgodnym chórkiem.
   - To co innego – powiedział Linek z godnością. Pisanie o wybieraniu Biblandii wydało mu się warte każdej zabawy, nawet w bajkowej krainie. - Nie umiem pisać wierszy – posmutniał.
   - A próbowałeś? – zapytała zimno Bibi.
   - Nie.
   - To skąd wiesz, że nie umiesz?
   - Zawsze możesz napisał opowiadanie. - Molik usiłował pocieszyć przyjaciela, ale Linek posmutniał jeszcze bardziej.
   - Opowiadania też nie umiem – wymamrotał i zaczerwienił się od czubka głowy, aż po pięty.
   Bibi przygryzła koniec warkoczyka, a Molik koniec czułka, popatrzyli na siebie i uśmiechnęli się szeroko.
   - Napisz reportaż! – krzyknęli jednocześnie.
   Linkowi zaświeciły się oczy. Reportaż to zupełnie co innego niż jakiś tam wiersz, czy opowiadanie.
   - Molik, pożycz kartkę – poprosił.
   Molik podał mu kartkę, Bibi długopis i Linek zatopił się w pisaniu.
   - Jak wygram, kupię sobie nowe, różowe kokardy – rozmarzyła się Bibi.
   - A ja spodenki z kieszeniami – mruknął Molik. – I może piękny, długi ogon – dodał, ale już w myślach.
   - Szszsz… - uciszył ich Linek. - Pamiętajcie, że termin upływa 7 listopada, musimy zdążyć.
   - I wszyscy inni chętni muszą zdążyć – uzupełniła Bibi.
   

autorka tekstu: Anna Krawiec

 

Data wydarzenia: 
09.04.2015
Udostępnij: